Listy do Przyjaciela

Jak bardzo realnym można się stać?

017. Jest trudno

Kochany Gałganku, Mam bardzo ciężki czas ostatnio… Przestałam się odnajdywać z tym świecie, chociaż zaczęłam myśleć, że tak naprawdę to nigdy się nie odnajdywałam. Miałam nadzieję, że trafiłam w końcu tam gdzie trzeba. Znalazłam dobrą pracę, mam fajne mieszkanie, a nawet zdobyłam znajomych… Tyle, że coś jest nie tak. Może wszystko jest w jak najlepszym …

Czytaj dalej

016. Napisałeś do mnie!

Kochany Gałganku, Pierwszy raz dostałam od Ciebie odpowiedź na list! Nawet nie wiesz jak mnie zaskoczył, przecież nie spodziewałam się żadnej odpowiedzi. Koperta była piękna, jasnobrązowa i jakby… stara. Jak z jakichś dawnych czasów. Treść listu naprawdę mnie zaniepokoiła, ale i ucieszyła, bo wiem przynajmniej, że żyjesz i za mną tęsknisz.

015. Śmierć

Cześć Gałganku, Ostatnio próbuję żyć nie myśląc tyle o Tobie. Wciąż tęsknię, to oczywiste, ale muszę coś zmienić. Nie mogę ciągle zastanawiać się co się z Tobą dzieję, chociaż to naprawdę niełatwe. Niemniej sam uznałbyś moją decyzję za zdrową, prawda? Nic się nie wydarzyło… Nic co mogłoby zasługiwać na ostrzeżenie od Ciebie. Nie wiem czy …

Czytaj dalej

Wcześniej na stronie

014. Gniew

Gałganku,Wiesz… Nie jestem raczej osobą, która umie sobie radzić ze złością. Muszę krzyczeć, bić, szarpać, wyżyć się…Ostatnio byłam bardzo zła, bardzo się wkurzyłam. I wyjątkowo próbowałam to odreagować inaczej. Odcięłam się od ludzi, by żadne z nich niewinnie nie oberwało w natłoku burzących się we mnie emocji. Zamknęłam się sama w pokoju, nie wpuszczałam nikogo, …

Czytaj dalej

013. Boję się…

Mój przyjacielu,Nie wiem co się dzieję. Znowu u mnie byłeś i znowu wzbudziłeś mój strach o Ciebie. Chociaż kazałeś mi martwić się o siebie.Nic nie rozumiem Gałganku, o co chodzi? Kolejny raz nie pozwoliłeś mi ze sobą porozmawiać, ostrzegłeś mnie tylko przed ,,tym złym”… Jakim złym, Gałganku? Kim jest ten zły?,,Wystrzegaj się takiego jak ja.”

012. Nowy Towarzysz

Mój Gałganku, Czułam się trochę samotna czasami. Pamiętasz jak zastanawiałam się nad adopcją psa? No więc zrobiłam to. Koleżanka miała do oddania szczeniaczki, więc jednego adoptowałam. Piękny, wesoły kundelek.