Listy do Przyjaciela

Jak bardzo realnym można się stać?

Kochany Gałganku,
Tej nocy przyszedłeś do mnie. Gdy zobaczyłam Cię w otwartym oknie myślałam, że jesteś marą senną, nocną zjawą, które jak wiesz widywałam nie raz. Dopiero po chwili, gdy wciąż nie znikałeś, uświadomiłam sobie, że jesteś prawdziwy.
Nie podszedłeś bliżej, nie usiadłeś na krawędzi mojego łóżka jak to miałeś w zwyczaju. Po prostu stałeś tam i mi się przyglądałeś.
Wyglądałeś jakoś inaczej. Niby wiedziałam, że to ty, a jednak miałam wrażenie, że patrzę na kogoś innego. Kogoś starszego, poważniejszego, kogoś… Zmęczonego.
Nie śmiałam nic powiedzieć, chociaż bardzo chciałam zerwać się i Cię przytulić. Pierwszy raz jednak nie byłam pewna Twojej reakcji, tak bardzo się zmieniłeś.

,,Przepraszam.”

Tylko tyle od Ciebie usłyszałam. Tylko i aż tyle.
Tak bardzo pragnęłam Cię zobaczyć, a gdy już przy mnie byłeś ja… Nie wiedziałam co zrobić.
I nim zdążyłam się ruszyć, ponownie zniknąłeś za moim oknem, w czeluść nocy. Nie uwierzyłabym, że faktycznie się pojawiłeś, gdybym Cię tak wyraźnie przed sobą nie widziała.
Wiem, że życie składa się z wielu rozstań i rozczarowań. Wiem również, że wiele rzeczy kończy się w sposób, delikatny, niezauważony. W chwili, której zdajemy sobie sprawę z ich końca czujemy lekki żal, może nostalgię, ale szybko się z tym godzimy. Czy tak nie byłoby łatwiej? Gałganku, jeżeli już musisz tak znikać… Nie możesz spróbować być niezauważony?
O matko, tak cieszę się, że żyjesz!! Moja głowa potrafiła rysować naprawdę przedziwne scenariusze Twojego zniknięcia, jak dobrze wiedzieć, że jeden, ten najgorszy z nich okazał się nieprawdziwy.
Musisz jeszcze wrócić Gałganku.
Wrócić i mi o wszystkim opowiedzieć.
Co się z Tobą działo?
I skąd w Twoich oczach taki smutek?
Wróć Gałganku.
Porozmawiajmy.
B.Z.

3 uwagi do wpisu “011. Jesteś

  1. Zołza z kitką pisze:

    Wzruszają tekst. Sam ma w sobie mnóstwo emocji – i chyba właśnie możliwość ich współodczuwania tak działa…

    Polubienie

  2. Małgorzata Hert pisze:

    Piękny i jakże refleksyjny wpis. Czasem zdecydowanie łatwiej przelać emocje na papier …

    Polubienie

  3. Ania pisze:

    Nie jestem na bieżąco co się stało. Musze to nadrobić, ale strasznie smutne.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: