Listy do Przyjaciela

Jak bardzo realnym można się stać?

Mój przyjacielu,
Nie wiem co się dzieję. Znowu u mnie byłeś i znowu wzbudziłeś mój strach o Ciebie. Chociaż kazałeś mi martwić się o siebie.
Nic nie rozumiem Gałganku, o co chodzi? Kolejny raz nie pozwoliłeś mi ze sobą porozmawiać, ostrzegłeś mnie tylko przed ,,tym złym”… Jakim złym, Gałganku? Kim jest ten zły?
,,Wystrzegaj się takiego jak ja.”
Co to miało znaczyć?! Wyjaśnij mi.
Brakuje mi Twojego towarzystwa, dlaczego nie chcesz wrócić? Co Cię powstrzymuje?
Skoro przychodzisz by mnie ostrzec to znaczy, że wciąż Ci zależy. A skoro Ci zależy to bądź przy mnie.
Przez to wszystko nabawię się jakiejś paranoi. Byłam na mieście i nie mogłam opanować nerwów. Cały czas wydawało mi się, że ktoś mnie śledzi, że ktoś za mną chodzi. Nic nie zrobiłam, od razu wróciłam do domu.
Raz nawet myślałam, że dostrzegłam Ciebie. To by było śmieszne, nie? Przecież nigdy nie widzieliśmy się za dnia.
Nie wiem już co myśleć, Gałganku… I zaczynam się bać. Czy ja naprawdę mam zacząć się bać?
Proszę, wyjaśnij mi więcej.
Czekam.
B.Z.

Nie czytałeś poprzedniego listu? Znajdziesz go TU 012:Nowy towarzysz

Jedna uwaga do wpisu “013. Boję się…

  1. Monika Kilijańska pisze:

    Oj, chyba trochę zaczyna Cię męczyć. Może czas na trochę odpoczynku od takich napastujących myśli np. o śledzeniu? Może czas odpocząć od Gałganka, dać sobie wakacje?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: