Listy do Przyjaciela

Jak bardzo realnym można się stać?

Gałganku,
Tej nocy coś się wydarzyło. Sama tego nie rozumiem i to przeraża mnie najbardziej.

Byłeś u mnie, chociaż straciłam już nadzieję, że kiedykolwiek Cię zobaczę. Lecz nie jestem z tych odwiedzin zadowolona, nie ma euforii, motylków w brzuchu i radości.

To była dziwna wizyta. Nie chciałeś odpowiedzieć na żadne moje pytanie, sam za to zadawałeś ich mnóstwo: ulubiony kolor, książka, film… Banały, które przecież dobrze znasz. Za to ja miałam wrażenie, że dopominając się o odpowiedzi mówiłam do ściany.
Mimo że wyglądałeś i brzmiałeś jak ty wydawałeś się zupełnie obcy, oddalony i jakiś taki zimny.

I ten wzrok… Pożądliwy, natarczywy, wręcz upominający się o coś, a jednocześnie pusty i złowrogi, jakbym patrzyła w ciemną starą studnię. Czemuś takiemu nigdy bym nie zaufała. To nie były Twoje oczy.

Najdziwniej zrobiło się jednak, gdy zacząłeś wypytywać o siebie i rzeczy, które wiem o Tobie. Nie chciałam już rozmawiać, więc moje odpowiedzi były zdawkowe. Nigdy nie mówiłeś o sobie zbyt wiele, więc nawet nie musiałam bardzo kłamać.

Jednak trochę kłamałam. I nie mam wyrzutów sumienia, bo czuję, że nie rozmawiałam z Tobą. Chciałam Cię przed czymś kryć.

Było w nim… W Tobie… w tych odwiedzinach coś nieodpowiedniego. Nie czułam się tak swobodnie jak zwykle.

Nic z tego nie rozumiem…

Może to nie byłeś ty? Tylko ten ktoś, przed kim mnie ostrzegałeś… Czy to jest w ogóle możliwe? A jeśli tak to dlaczego nic nie powiedziałeś? Mogłeś powiedzieć, że praktycznie będzie Tobą.

Wyjaśnij mi to, chyba na to zasłużyłam. Czekam na jakiekolwiek wieści.

Zaniepokojona,

B.Z.

Poprzedni list: 17. Jest trudno.

3 uwagi do wpisu “18. …

  1. Aga pisze:

    Smutny ten list, bardzo nostalgiczny. A jednocześnie pełen nadziei.

    Polubienie

  2. Pojedztam.pl pisze:

    Z tego listu wyłania się nadzieja, że może faktycznie przyjdzie Gałganek.

    Polubienie

  3. Małgorzata Hert pisze:

    List jest przepełniony nadzieją, która jak wiemy zawsze umiera ostatnia…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: