Listy do Przyjaciela

Jak bardzo realnym można się stać?

Gałganku,Wiesz… Nie jestem raczej osobą, która umie sobie radzić ze złością. Muszę krzyczeć, bić, szarpać, wyżyć się…Ostatnio byłam bardzo zła, bardzo się wkurzyłam. I wyjątkowo próbowałam to odreagować inaczej. Odcięłam się od ludzi, by żadne z nich niewinnie nie oberwało w natłoku burzących się we mnie emocji. Zamknęłam się sama w pokoju, nie wpuszczałam nikogo, …

Czytaj dalej

Gałganku,Wybacz… Od miesiąca nie napisałam do Ciebie żadnego listu. Nie mogłam się przemóc, wciąż czułam złość na przemian z żalem. Nie umiałam tego kontrolować.Mam nadzieję, że nie czekałeś na nie zbyt mocno. Teraz pomyślałam w końcu o Twoich uczuciach i postanowiłam znowu napisać.

Drogi Gałganku, Każdy z nas zasługuje by czasami odpocząć. Po prostu przysiąść sobie, wyłączyć się na świat zewnętrzny i spędzić trochę czasu sam ze sobą. Ty dobrze wiesz jak to jest potrzebne. I choćbyś wtedy walczył ze wszystkim co w Tobie w tej chwili siedzi, a co na co dzień chowasz pod pierzyną obowiązków i …

Czytaj dalej

Hej Gałganku, Pierwszy raz naprawdę nie chciałam wracać do domu. Zrobiłam już wszystko co miałam, więc wciąż szukałam kolejnego zajęcia, czegoś czemu mogłabym się poświęcić choć na chwilę, byle tylko zostać jeszcze trochę. W końcu zorientowałam się, że powinnam już wracać… I wtedy posmutniałam. Bo co mnie tam czeka? Nic, puste ściany. Kiedyś dom był …

Czytaj dalej

Drogi Przyjacielu, Dzisiaj, stojąc pod oknem, jak co noc, słyszałam hałas na zewnątrz, jakby ktoś się tam kręcił. Niestety niewiele mogłam wypatrzeć w ciemności, nawet jeśli od ziemi dzieli mnie zaledwie jedno piętro. Czy to mogłeś być Ty? Jeżeli tak to dlaczego nie wszedłeś do środka? I jak długo tam stałeś nim dotarł do mnie …

Czytaj dalej

Kochany Gałganku, Dziś mija rok odkąd się poznaliśmy. Cały rok, uwierzysz? A myślałam, że to się skończy tak szybko jak się zaczęło. I równie niespodziewanie. Pamiętasz jak się poznaliśmy? Stałam obserwując jak jakieś dzieci biją się na podwórku i nie mogłam zrozumieć o co oni tak walczą? Pewnie jeden drugiemu zabrał łopatkę.. Ale to przecież …

Czytaj dalej

Witaj Gałganku, Zabrałeś mnie dzisiaj na spacer, do lasu. Na początku byłam zaskoczona, nigdy nie wychodziliśmy z mojego pokoju. Dzisiaj jednak to Ty zawołałeś mnie na zewnątrz. Machinalnie wyszłabym oknem, tak jak Ty wchodzisz, na szczęście w porę się opamiętałam. Mogłoby się to źle dla mnie skończyć. Spokój panujący w lesie sprawiał, że mogłam odetchnąć. …

Czytaj dalej